|
Gazeta.pl. 16.02.2006 - Z różnych stron Polski nadchodzą doniesienia o
padłych łabędziach. Jednak na razie nie ma potwierdzonych przypadków ptasiej grypy.
Dziś mają być podane wyniki badań martwych łabędzi znalezionych wczoraj, późnym
wieczorem w zachodniopomorskiem. Tymczasem kolejne padłe ptaki znaleziono w kilku
różnych miejscach: w Skawinie i w Krakowie w Małopolsce, oraz na Warmii na rzece
Elbląg i w Lidzbarku Warmińskim. Lekarze weterynarii uspokajają, że wiele
przypadków śmierci tych ptaków ma przyczyny naturalne i jest związanych z ciężką
zimą. [...] Pierwszy przypadek ptasiej grypy stwierdzono także w Dagestanie na
południu Rosji. Wczoraj przypadki tej choroby potwierdzono w Austrii i Rumunii,
a 5 dni temu w Grecji, Włoszech i Bułgarii.
Onet.pl. 16.02.2006 - Minister zdrowia Zbigniew Religa uważa, że istnieje
znikome prawdopodobieństwo, by w Polsce doszło do epidemii ptasiej grypy wśród
ludzi. Zapewnił jednak w czwartek, że polska służba zdrowia jest dobrze przygotowana
na wypadek epidemii. [...] Ptasia grypa jest chorobą ptaków, dlatego działem, który
jest za to odpowiedzialny, są służby weterynaryjne i Ministerstwo Rolnictwa. [...]
Rzecznik prasowy ministra Ryszard Wijas powiedział PAP w czwartek, że Polska zakupiła
lek Tamiflu (oseltamiwiru). "Nie podajemy informacji na temat ilości zakupionego
leku, to jest tajne. Natomiast możemy powiedzieć, że mamy dawki, które starczą dla
tysiąca ludzi". (Tajne? Ha, ha, ha... Pamiętacie Laskowika?
"Pani Pelagio, czy może nam pani
powiedzieć jakie bombki produkujecie? Tego nie mogę powiedzieć, bo to jest
tajemnica państwowa. Mogę tylko
powiedzieć, że mam 5 złotych od bombki. A jaka jest norma dzienna? Jak się
uprę, to zrobię ich 283...")
 |
15 lutego ze stanowiska wiceministra rolnictwa wyleciała Stanisława
Anna Okularczyk z PiS za szczerą wypowiedź, że "wyborcom obiecano bzdety i złote góry",
a dzisiaj przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa (też z PiS) na pytanie, co rząd
robi w zakresie ochrony przed ptasią grypą odpowiedział, że planuje się
jakieś ćwiczenia, na jakąś małą skalę, w
jakiejś miejscowości w Polsce, za jakieś parę dni.
Stwierdził też, że ptasia grypa jak sama nazwa wskazuje, dotyczy tylko ptaków (sic!).
Czy Ministerstwo Rolnictwa to fachowcy, czy jak zwykle partyjne matoły?
Czy wirus ptasiej grypy zaczeka, zanim głupkowaci i niefrasobliwi ludzie z tego resortu
wybudzą się z letargu? Na co czeka premier Marcinkiewicz? Czy rząd obudzi się
dopiero, jak zaczną umierać pierwsi chorzy? A może rząd jest święcie
przekonany, że
przeżyje dzięki nic nie wartej szczepionce, zakupionej tylko dla siebie za nasze pieniądze?
W ościennych państwach padają ptaki zarażone ptasią grypą, ale u nas tylko ze zmęczenia i
głodu. Czy polskie
służby weterynaryjne są przygotowane na identyfikację wirusa ptasiej grypy? Dlaczego
"zakneblowano" laboratorium w Puławach? Dlaczego
nie wysyłamy próbek do Wielkiej Brytanii jak inne państwa? Czy
polski rząd jak zwykle okłamuje społeczeństwo?
Fakty.Interia.pl. 17.02.2006 -
Szczątki padłych ptaków, które mogą zawierać wirusa H5N1, trafiają w Polsce do dwóch
ośrodków badawczych - PIW w Puławach i ZHW w Gdańsku. Jak ustaliło "Życie Warszawy",
żadne z tych laboratoriów nie ma wymaganej przez Światową Organizację
Zdrowia (WHO) trzeciej klasy bezpieczeństwa. [...]
W gdańskim ośrodku brakuje m. in. specjalnych filtrów do oczyszczania
powietrza. - My
tylko wstępnie badamy ptaki. Potem przesyłamy je do lepiej przygotowanego laboratorium
w Puławach - tłumaczy się dyrektor gdańskiej placówki dr Andrzej Stryszak.
Okazuje się jednak, że laboratorium PIW [...]
w Puławach
nie jest w ogóle sklasyfikowane w systemie bezpieczeństwa WHO. [...]
W tych samych Puławach
mieści się laboratorium, w którym można byłoby już dziś bezpiecznie badać wirusa
ptasiej grypy. Wymagane normy bezpieczeństwa spełnia wojskowy Ośrodek Diagnostyki i
Zwalczania Zagrożeń Biologicznych.
Mamy do tego doskonałych fachowców i wszelki potrzebny sprzęt. Brakuje pieniędzy
na zakup zestawów diagnostycznych do wykrywania wirusa. Potrzeba na to około 60
tys. zł - mówi dyrektor ODiZZB prof. Roman Bartoszcze.
Teraz można już zrozumieć, dlaczego "nasze" ptaki padają tylko z wycieńczenia lub głodu.
Jeśli dodamy do tego koszty badań jednego padłego ptaka sytuacja jest jeszcze jaśniejsza.
Obliczono, że jedno badanie w Puławach na obecność wirusa H5N1, to koszt około 207 zł.
Po doliczeniu kosztów obsługi badania (transport w chłodni, dieta kierowcy) koszt wzrasta do
około 700 zł. Wniosek jest taki, że za jedną średnią limuzynę rządową (około 140 tys. zł.)
można wykonać 200 badań. Pomnóżmy to przez ilość limuzyn rządowych, dodajmy ilość
samochodów dla nierobów i ich przydupasów ze wszystkich niepotrzebnych agencji
rządowych, samochody dla "wybrańców narodu" z sejmu i senatu a wyjdzie suma, za
którą możnaby przebadać padłe ptaki z połowy Europy. Powtarzam raz jeszcze - rządu,
partyjnych matołów i politykierów naród nie interesuje. Naród jest tylko po to,
by utrzymywać tę armię nierobów. Jeśli część narodu padnie w epidemii, to tym co przeżyją podwyższy
się składki na ZUS, na NFZ oraz podatki, by wyrównać straty. Na ICH dobrobyt
pieniądze muszą się znaleźć.
RMF FM 17.02.2006 godz. 17:00 - Tysiące zdrowych kur zostanie zabitych
podczas ćwiczeń sprawdzających gotowość do walki z ptasią grypą w Polsce. Dojdzie do tego
w Wielkopolsce i Małopolsce na początku marca.
Jednym z elementów ćwiczeń będzie zabicie kilku tysięcy sztuk drobiu.
Kury mają zostać zagazowane tlenkiem węgla, całkowicie bezboleśnie - jak zapewnia
zastępca Głównego Lekarza Weterynarii, Janusz Związek. Ministerstwo zapowiada
zakupienie "wyeksploatowanych kur", które i tak trafiłyby pod nóż.
Zdaje się, że działalność Ministerstwa Rolnictwa zaczyna
przekraczać zdrowy rozsądek, o normach moralnych nie
wspominając. Czy w ramach ćwiczeń nie można zarazić ptasią grypą pracowników tego ministerstwa
i wypróbować na nich zakupione leki? Załatwiamy od razu trzy problemy - pozbywamy się
nieudolnych ludzi, określamy przydatność leków i przekazujemy te parę tysięcy sztuk
"wyeksploatowanego" drobiu do stołówek dla biednych i bezdomnych.
Fakty.Interia.pl. 20.02.2006 -
Co najmniej milion osób może umrzeć w Polsce, jeśli wirus ptasiej grypy zmutuje się
z ludzkim - twierdzą naukowcy z Państwowego Zakładu Higieny. Sztaby kryzysowe w
województwach wyznaczają już miejsca zbiorowego pochówku. [...]
To, kiedy choroba dotrze do Polski, pozostaje już tylko kwestią czasu. - Nie wiemy
na 100%, czy nie ma jej już w kraju - przyznają eksperci z Instytutu Weterynarii w
Puławach, gdzie trafia codziennie kilkadziesiąt próbek w celu wykluczenia wirusa.
Koszt jednego badania to w sumie 200-500 zł, dlatego nie
są sprawdzane wszystkie sygnały.
Wiadomości.wp 20.02.2006 -
Stoimy przed coraz większym zagrożeniem, bo na wschód wracają dzikie ptaki. Jeśli
zostaną wybite miliony sztuk drobiu, będzie gospodarczy
krach. Zarezerwowane w
budżecie 160 mln nie wystarczy na odszkodowania. [...]
Polska nie ma zapasu leku antywirusowego tamiflu (w
rezerwie jest tylko 900 dawek), bo przespaliśmy termin jego zamówienia.
Nie wiem, czy "ptasiobójstwo" ma jakikolwiek sens. Kto oglądał
telewizyjne wieści w dniu wczorajszym zauważył z pewnością znamienny szczegół. Niemiecka
służba weterynaryjna zabierała padłego łabędzia do plastikowego worka, a obok na
plaży mewa zajadała się padliną jego kolegi. Jedno jest pewne, zarażanie idzie
w tempie wykładniczym i człowiek nie jest w stanie mu zapobiec. Jaki może być scenariusz?
"Awiacyjnej grypy" nie unikniemy, a wybijemy całe domowe ptactwo i będziemy znów
zmuszeni do konsumowania wieprzowiny. Do czasu, bowiem świnie też dokarmiamy kostną
mączką, co rokuje pojawieniem się choroby wściekłych świń.
Wiadomości.wp 21.02.2006 -
Wczoraj na terenie Poznania, w forcie VIII, odkryto kilkanaście martwych kaczek.
Niektóre były już w stanie całkowitego
rozkładu. Ekipa z udziałem lekarza weterynarii,
która udała się na miejsce zgłoszenia, miała bardzo utrudnione dojście do wszystkich
padłych ptaków. Część z nich zostanie dzisiaj przetransportowana do Puław, gdzie
mieści się jedyne laboratorium mogące zidentyfikować wirusa ptasiej grypy. Obecny
podczas tej akcji lekarz weterynarii przypuszcza, iż przyczyną śmierci ptaków było
prawdopodobnie jakieś zatrucie. [...] Nie widzę
niebezpieczeństwa na wypadek
zagrożenia; mamy wyznaczone miejsca izolacji w szpitalu w Śremie, gdzie jest
przygotowanych 20 łóżek na przyjęcie pacjentów.
Jeśli gospodarne i bogate "poznańskie" ma już 20 epidemicznych łóżek, to ile ma reszta?
Tracimy czas i pieniądze. Obawiam się, że stosowana metodyka
działania nie przyniesie oczekiwanych korzyści i fundusz na zwalczanie ptasiej grypy
wykorzystamy przed jej
wykryciem. Wirus, który zaatakuje ludzi nie będzie tym wirusem, którego szukamy dzisiaj,
a zakupione szczepionki są na zupełnie inny rodzaj grypy.
Rozkładające się ptaki, to dowód że wirus prawdopodobnie jest już od dawna w nowym miejscu,
przeniesiony przez
innego padlinożercę. Biedna Polska znowu wyda mnóstwo pieniędzy nie tam gdzie ich
potrzeba najbardziej, a epidemia jak ma wybuchnąć, to i tak wybuchnie. Tyle, że
wtedy już nie będzie pieniędzy na ratowanie chorych i jak zawsze do leczenia użyje się
"sprawdzonej i doskonałej" aspiryny.
Fakty.Interia.pl. 21.02.2006 -
Rząd nigeryjski potwierdził dziś obecność groźnego także dla człowieka wirusa ptasiej
grypy H5N1 w kolejnych trzech stanach i w stolicy kraju, Abudży.
W sumie w Nigerii jest już siedem ognisk tej choroby.
[...] Wirusa ptasiej grypy wykryto w północnej Nigerii 8 lutego. Od tego czasu w
kraju wybito tysiące sztuk drobiu.
Nie jesteśmy osamotnieni. Już nie tylko Azja i Europa ale nawet Murzyni
nie są bezpieczni. Czy pokrzepiono serce Twoje?
RMF FM 22.02.2006 - W przypadku potwierdzenia obecności szczepu H5N1
wirusa ptasiej grypy w Polsce, natychmiast zostaną wprowadzone specjalne środki
ostrożności. Wokół miejsca, w którym został wykryty śmiercionośny szczep, natychmiast
zostaną utworzone dwie strefy ochronne: jedna w promieniu 3 km, a druga - do 10 km.
Do pierwszej strefy dostęp będą mieli jedynie mieszkańcy danej miejscowości. Wjazdu
będą pilnować policjanci. Na granicach stref pojawią się maty odkażające, a także
pojemniki z płynem do dezynfekcji rąk. Wszystkie hodowle ptaków w obu strefach będą
dokładnie badane, a w przypadku wykrycia wirusa ptasiej grypy - wybijane.
Ptactwo domowe nie przejdzie, bo jest mało mobilne, zresztą
natychmiast ulegnie rytualnemu mordowi na ołtarzu Weterynusa. Co natomiast z
głównym roznosicielem, czyli dzikimi kuzynami pracującymi w lotnictwie? Może polski rząd
zastosuje metodę Władymira Żyrinowskiego? Obronę przeciwlotniczą
mamy przecież nowoczesną i dobrze wyszkoloną, a w rezerwie jeszcze myśliwych i
kurkowe bractwa. My tu obradujemy jak humanitarnie niszczyć pokarm, a Zachód podkłada nam świnię,
czyli szczepi domowe ptactwo i te dzikie, które się dało złapać. Te które przeżyją,
z błogosławieństwem człowieka będą dalej zarażać te nieszczepione. Jeszcze trochę i
będziemy chłostać morza i strzelać do huraganów. Ewolucjoniści twierdzą, że mózg
człowieka się powiększa. Od nadmiaru rozumu, czy puchnie z głupoty?
RMF FM 22.02.2006 - Okazuje się, że Polsce w ostatnich latach zanotowano
już przypadki ptasiej grypy. W 1995 roku na Warmii i Mazurach na wirusa zapadały
indyki (choroba wygasła 1997 r,). Wirus H7 zabił z kolei jednego z weterynarzy.
[...] Okazuje się, że groźny jest nie tylko znany już
na całym świecie wirus o symbolu H5N1, ale także H7. [...] Przekłamaniem jest
ukazywanie H5N1 jako skrzydlatej zarazy, także inne typy zarazka mogą wywołać zakażenie.
RMF FM 23.02.2006 - Kolejne przypadki ptasiej grypy w Europie. Słowackie
władze potwierdziły, że u dwóch padłych dzikich ptaków wykryto obecność groźnego
także dla człowieka wirusa H5N1. Drugi przypadek ptasiej grypy odnotowała też Francja.
No to jesteśmy okrążeni. Wirusa nie ma tylko u nas i na Białorusi.
Białoruś, rozumiem. Tam nad wszystkim czuwa łukaszysta Tyranienko i bez jego wiedzy
i zgody nawet wirus nie może oddychać. Co zatem u nas powstrzymuje wirusa? Czyżby wzgląd
na nazwiska stojących wyżej ewolucyjnie braci?
Fakty.Interia.pl. 25.02.2006 -
Jak poinformowano, w Powiatowym Inspektoracie Sanitarnym w Sejnach, w Puńsku odnotowano
prawie 200 przypadków zachorowań przypominających grypę. Jak podaje sanepid, w
tej gminie jest najgorsza sytuacja.
Czy już jesteśmy krajem namiastek? Dziennikarze (też chyba ersatz)
zaczynają robić z nas jaja.
Terroryzujemy kasjerki przedmiotami przypominającymi pistolety, teraz chorujemy
na chorobę przypominającą grypę. Czy nie czas zaszczepić się przedmiotem przypominającym
strzykawkę i leczyć się czymś przypominającym leki?
RMF FM 26.02.2006 - Tylko jeden szpital i jeden oddział zakaźny na
Warmii i Mazurach jest przygotowany do przyjęcia pacjentów zakażonych ptasią grypą.
Sanepid twierdzi, że wyznaczył 4 placówki, ale nasz reporter ustalił, że trzy
szpitale nie spełniają podstawowych wymogów. Tylko w Elblągu można bezpiecznie
odizolować i leczyć zarażonych pacjentów. Nie nadają się do tego wyznaczone
szpitale w Piszu, Ostródzie i Giżycku.
No to już mamy dwa szpitale przygotowane do ptasiej grypy. Można
odnieść wrażenie, że obecność wirusa H5N1 w Polsce ogłosimy dopiero wtedy,
gdy "gotowość bojową" osiągnie przynajmniej jeden szpital na województwo. Nie
obawiajmy się więc epidemii, wybuchnie za conajmniej parę lat.
Fakty.Interia.pl. 27.02.2006 -
Gdyby w związku z zagrożeniem ptasią grypą trzeba było wybić drób, rząd jest
przygotowany do ewentualnego wypłacenia odszkodowań rolnikom - zapowiedział premier.
Kazimierz Marcinkiewicz obiecał, że w budżecie państwa są na ten cel odpowiednie
rezerwy. [...] Szef Obrony Cywilnej Kraju poinformował, że łączna kwota przeznaczona
na walkę z ptasią grypa to 166 milionów złotych.
Jak widać baśnie "Z tysiąca i jednej nocy" są lekturą obowiązkową każdego rządu.
Na walkę z powodzią w 1997 też mieli i do dzisiaj ludzie mieszkają w zniszczonych ruderach.
Jak odliczą na badania padłego ptactwa, na profilaktykę, na utrzymanie szpitali w
"gotowości bojowej" i na leki dla siebie, to na odszkodowania niewiele zostanie.
Jest też oczywiste, że rekompensatę w pierwszej kolejności dostaną
znajomi królika, a reszta jeśli wogóle coś zostanie, to dostanie po pare groszy za
kurczaka jak w skupie butelek.
Wiadomości.wp. 28.02.2006 -
Wirusa ptasiej grypy wykryto u kota na
wyspie Rugii - poinformowała niemiecka prywatna
stacja telewizyjna NTV. Zarażone zwierzę znaleziono w czasie minionego weekendu
w pobliżu miejscowości Wittower Faehre na Rugii. W tym miejscu w połowie lutego
znaleziono pierwsze martwe łabędzie, u których stwierdzono wirusa H5N1. [...]
Pojedyncze przypadki zakażenia kotów, a także tygrysów wirusem H5N1 odnotowano w
2004 r. w Wietnamie i Tajlandii. W obu przypadkach zwierzęta nakarmiono mięsem
chorych ptaków. [...] Szczególnie groźne może być zakażenie tym wirusem świń,
ponieważ są to zwierzęta zdolne zakażać się zarówno ptasią, jak i ludzką grypą.
Mogą więc stanowić pewien rodzaj miksera, w którym dwa szczepy wirusa zmieszają
się, aby stworzyć nowy. W ten sposób prawdopodobnie powstała słynna grypa hiszpanka.
Fakty.Interia.pl. 1.03.2006 -
Nie ma groźby wystąpienia wśród ludzi epidemii ptasiej grypy - podkreślił na
dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie minister zdrowia Zbigniew Religa. [...]
To jest ptasi problem, nie ludzki - zapewnił
po raz kolejny minister zdrowia. Dodał,
że jednak każdy powinien zabezpieczyć się przed wirusem ptasiej grypy, są to bardzo
proste czynności.
Jakie to proste czynności, minister nie zapodał. Najgorzej będą
mieli czerwonawi, oni nawet "Ojcze nasz" nie znają. A jak z ptasim problemem? Czy
PiS planuje utworzenie Agencji Ptactwa Dzikiego, Agencji Ptactwa Domowego i Agencji
Ptactwa Przelotnego? A co z Rzecznikiem Praw Ptasich? Wymarzona okazja by stworzyć
nowe miejsca pracy (dla swoich).
RMF FM 2.03.2006 - Szwedzcy i chińscy naukowcy w internetowym wydaniu
czasopisma "Lancet" proponują zastosowanie do walki z ptasią grypą etopozydu - leku
stosowanego w leczeniu nowotworów. Okazuje się, że objawy zakażenia wirusem H5N1
przypominają symptomy tzw. HLH, choroby
wywołanej nieprawidłowym działaniem komórek
odpornościowych, które po zwalczeniu infekcji zaczynają atakować zdrowe tkanki.
Naukowcy ze Sztokholmu i Hong Kongu zwracają uwagę, że chemioterapia, która niszczy
białe ciałka krwi i pozwala opanować HLH może okazać się skuteczna także w przypadkach
ptasiej grypy u człowieka.
Paranoja. Ponieważ ptasia grypa przypomina symptomy, wobec tego w leczeniu
zastosujemy "chamoterapię", a nuż się uda. Prawdopodobnie w epidemii grypy najwięcej chorych
uśmiercą lekarze. Już Galen powiedział - ludzie nie umierają od chorób, ludzie
umierają od lekarstw.
Onet.pl 3.03.2006 - Francuski biskup Philippe Breton wezwał katolików ze swojej diecezji
do jedzenia drobiu nawet podczas postu. Ma to być wyraz solidarności z hodowcami,
którym grożą straty z powodu epidemii ptasiej grypy.
Ptasia grypa zaczyna już wchodzić na ołtarze, a Bóg przegrywać
z przyziemnym business'em. Zdanie Benedykta XVI nie jest jeszcze znane.
RMF FM 5.03.2006 10:00 - Jak donosi reporter RMF, w Toruniu zamknięto
Bulwar Filadelfijski w centrum miasta, gdzie dwa dni
temu odkryto martwego łabędzia. 10:30 - Polska - to jest wirus H5.
11:00 - Bruksela - Rzeczniczka KE (wiedziała już wczoraj!!!) potwierdza w rozmowie z RMF, że
w Polsce wykryto pierwszy przypadek ptasiej grypy. 12:00 - Minister rolnictwa
potwierdził zejście 2 łabędzi na H5, ale nie ma pewności czy na H5N1.
Puk, puk. To ja H5xx, już jestem i przepraszam za spóźnienie...
Nie ma za co...
Proszę tylko bez paniki. Polski program antywirusowy działa w trzech etapach -
patrol weterynaryjny wykrywa "H5",
następny człon "N" mogą wykryć dopiero Puławy, a "1" dodaje wyspecjalizowana Wielka
Brytania. Czas wykrycia - 2 + 1-2 dni + 4-5 dni = 7-9 dni. Ponieważ polski urzędnik
nie pracuje w soboty i w niedziele dodajemy 2 dni i mamy czas pierwszej reakcji 9-11 dni,
no i... po grypie.
Wszystkie media 6.03.2006 - Toruńskie łabędzie
były zarażone groźnym także dla ludzi wirusem H5N1 - ustalił Państwowy
Instytut Weterynaryjny w Puławach. [...] Test biologii molekularnej specyficzny dla
H5 i N1 wypadł pozytywnie. [...] Bez paniki - apelował minister rolnictwa Krzysztof
Jurgiel. - To grypa ptasia, a nie ludzka.
Grypa ptasia, ale problem ludzki, a bardziej ludzkich pieniędzy.
Zwykły obywatel płaci składki tylko po to, by władza mogła się leczyć, o czym niżej.
RMF FM 6.03.2006 - Pracownicy Kancelarii Premiera mają do dyspozycji
trzech lekarzy. Choć płacimy za nich wszyscy - bo pieniądze pochodzą z NFZ - to wstęp
do budynku ma tylko określone grono 500 osób. [...] Budynek jest zamknięty. Mogą tam
wejść jedynie posiadacze przepustek. [...] Durlik (szef szpitala MSWiA) przyznaje,
że pieniądze pochodzą z kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Tak być nie powinno,
bo aby NFZ mógł płacić za usługi musi to być placówka otwarta a nie zamknięta.
Teraz widzisz szary obywatelu RP, dlaczego musisz płacić tak
wiele na zdrowie i mało ważne, że nie na swoje. Ty będziesz padać byle gdzie
jak dziki łabędź, ale "wybrańcy" będą chorować w czystym łóżeczku otoczeni wianuszkiem
specjalistów najwyższej klasy. Oni mają Religę, a Tobie pozostała religia.
RMF FM 6.03.2006 - W Toruniu, gdzie znaleziono zarażone ptaki, zamknięto
Bulwar Filadelfijski w centrum miasta. Wytyczono także dwie strefy: 3-kilometrową
strefę ochronną i 10-kilometrową strefę obserwacyjną. [...] Stado, z którego pochodzi
martwy ptak liczy około 100 łabędzi. [...] W tej chwili sztab
kryzysowy zastanawia się co zrobić ze stadem. Rozważane są różne warianty, a jeden z
nich zakłada nawet wybicie stada.
No i mamy Festung Toruń. Kiedyś gęsi uratowały Rzym, dzisiaj łabędzie
terroryzują Toruń. Najciekawsze jest to, że spodziewaliśmy
się natarcia od granicy zachodniej, a tu bęc... w samym środku Polski. Nawet rodzimy
"Grin-Pic" zamurowało. Już niedługo
należy się spodziewać, że białoruscy łukaszyści oskarżą Polskę o eksport zarazy do
ich kraju. Jest ptasia grypa, może być i ptasia wojna.
Gazeta.pl 6.03.2006 - Minister zdrowia Zbigniew Religa powiedział w
poniedziałek, że została zarezerwowana wystarczająca
liczba leków, gdyby wystąpiły objawy ptasiej grypy u ludzi. Podkreślił
jednak, że "takiego zagrożenia nie widzi".
Ktoś, delikatnie mówiąc, robi z nas idiotów. Lekarstw jest ponoć na około
1000 zarażonych, szczepionki najwcześniej "dojdą" w przyszłym roku, Tamiflu dopiero za
jakieś pół roku. Może faktycznie mamy zarezerwowane leki, ale dopiero u producenta
i to na epidemię, która wybuchnie za parę lat. Łgarstwo IV RP ani na jotę nie
ustępuje poprzednikom. Pan Religa zaś powinien zmienić okulistę.
Fakty.Interia.pl. 6.03.2006 - Chociaż potwierdzono w Polsce pierwsze
przypadki pojawienia się wirusa ptasiej grypy H5N1, nie należy panikować i biec do
apteki w poszukiwaniu "cudownych" lekarstw - powiedział prof. Andrzej Gładysz z
Akademii Medycznej we Wrocławiu. [...] nie istnieje żaden lek ani żadna szczepionka
na wirusa ptasiej grypy. [...] Lekarze mają nadzieję, że w przypadku zachorowania
człowieka na ptasią grypę będzie można zastosować tamiflu. Skutki takiego leczenia
są jednak nie do przewidzenia - wyjaśnił Gładysz.
Czyli nasze pieniądze rząd wyrzucił w błoto, zakupując i zamawiając
bezużyteczne leki i szczepionki. Dzisiaj usłyszałem w TV, że najlepszą szczepionką
jest spożycie kurczaka zarażonego H5N1, oczywiście po obróbce termicznej
i przy zastosowaniu higienicznych środków bezpieczeństwa.
Fakty.Interia.pl. 7.03.2006 - O tym, że już w sobotę laboratorium
weterynaryjne w Puławach wiedziało, że w Polsce mamy wirus H5N1 i na
prośbę resortu
rolnictwa ukryło tę informację, napisała dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". [...]
Już w sobotę szef laboratorium dr Tadeusz Wijaszka najpierw zadzwonił do głównego
lekarza weterynarii Krzysztofa Jażdżewskiego z tą informacją, potem przesłał mu
ją faksem. W resorcie rolnictwa zaczęła się gorączkowa narada. Ostatecznie ktoś
(Jażdżewski lub Jurgiel - gazeta nie wie) zadzwonił do doktora
Wijaszki z prośbą, by odciął ostatni człon z nazwy wirusa
i na razie poinformował
oficjalnie, że laboratorium wykryło wirusa H5. Wijaszka się zgodził,
ale w niedzielę
po południu zaczął się coraz bardziej denerwować. Po pierwsze, jak wynika z
informacji "GW", zaczął się obawiać o przyszłość swojego laboratorium, które
teoretycznie powinno od razu wykryć wirusa H5N1, a nie na raty. Unia mogłaby
przecież uznać, że nasze laboratorium nie spełnia wymagań, skoro nie potrafi
wykryć wirusa.
Ktoś nami manipuluje. Albo pierwsza albo czwarta władza. Albo
Geniusz Wiosennej Orki albo Głos Targowicy - wybór należy do Ciebie. Być może jesteśmy
świadkami użycia po raz pierwszy broni biologicznej w rodzimej walce politycznej.
Fakty.Interia.pl. 7.03.2006 - Najlepszym sposobem, aby uchronić się
przed wirusem jest więc gotowanie jajka do momentu, aż
woda zacznie wrzeć. Według
specjalistów wirus ginie już po 10 sekundach we wrzącej wodzie". [...]
Natomiast jeżeli chodzi o kremy, to większość piekarni w ogóle nie wykorzystuje
już tradycyjnych jajek: "Jedyne jajko, które się wykorzystuje do produkcji kremów
to jajko pasteryzowane. Pasteryzacja przebiega temperaturze 75-85 stopni. To są
jajka, które nie posiadają żadnych wirusów i bakterii".
Duże jaja z małych jajek. Proszę ugotować tak, jak każą i zobaczyć w jakim
stanie jest żółtko. Pasteryzacja zaś, to poddanie produktu temperaturze od 60-100°C
w czasie od kilku do kilkunastu minut. Czy z jajka na twardo można
zrobić krem? Tak radzą tylko gazeciani kuchmistrze, którym się nawet woda przypala.
Gazeta.pl 7.03.2006 - Chorobę szalonych krów (BSE) wykryto w zeszłym
tygodniu w gospodarstwie na terenie gminy Działoszyce w Świętokrzyskiem. Po uboju
chorego zwierzęcia, siedem innych sztuk z tej hodowli poddano eutanazji. Sytuacja
jest opanowana - zapewnił w poniedziałek wojewódzki lekarz weterynarii w Kielcach,
Paweł Banasik.
Kto dziś pamięta o takim "drobiazgu" jak BSE? W zasadzie to
nieistotne, bo naukowa medycyna nie zna leku ani na BSE ani na ptasią grypę.
Za to sprawiedliwości staje się zadość - nasze świnie znów górą.
8.03.2006 - Cicho wszędzie, głucho wszędzie, głośno było,
normal będzie. Burza przeszła..., wirus nie
chciał się zmutować..., ludzie nie chcą chorować..., laboratorium w Puławach jakoś działa...,
ministrowie już nie wyłączają komórek..., nuda... Już tylko lekkie podmuchy -
w Toruniu nadzieja, że łabędzie same wpłyną do klatki, a nowe ognisko wykryto aż w Albanii...,
H5N1 wypada z jadłospisu, bo nikt nie kupuje. Przynajmniej
na razie. Ale nie jest tak źle. Mamy nowego wirusa M0D5 (mózg-zero, d...-pięć). W
warmińsko-mazurskim stwierdzono pierwsze objawy zespołu ptasiego móżdżka.
Miejscowy kmieć z pomocą a2'kata złożył pozew w sądzie o usunięcie
bocianiego gniazda (samowola jest karalna). Grypy u bocianów jeszcze nie stwierdzono,
bo jak dotąd nie doleciały, ale mądry mazurski kmieć
dmucha już na lodowate. Nadleci panie, walnie panie kupe na kable i prundu może
nie być. Kmieciu mazurski, więcej optymizmu. A co by to było jakby krowy latały?
RMF FM 11.03.2006 - Wstępne badania próbek pobranych od padłego łabędzia
znalezionego w Bydgoszczy potwierdziły wirus H5 ptasiej grypy. Wcześniej nadeszły
kolejne doniesienia o ogniskach choroby w Kostrzynie (H5) nad Odrą w Lubuskiem i
Świnoujściu (H?).
Było cicho i spokojnie, aż tu nagle jak... Od razu w trzech miejscach.
Co prawda, upadłego ptaszka podniesiono w Kostrzynie już 1 marca, ale powaga sytuacji
i rzetelność badań wymagają 10 dniowego sprawdzania (albo wymiany korespondencji
między władzą a nauką - podać czy nie podać dla motłochu).
Taka sytuacja będzie zapewne trwać do pierwszego poważniejszego wiosennego ocieplenia.
Co robić? Nic, czekać dalej, a póki co - kury smażyć i jaja parzyć. Nie pijmy też wody
prosto z kranu - żadne oczyszczalnie nie usuwają wirusów!
Fakty.Interia.pl. 13.03.2006 - W Przedborzu pod Radomskiem ktoś
zakłuł widłami młodego żurawia. Przy ul. Pomorskiej w Łodzi wytruto stado gołębi. [...]
Bogumiła Skowrońska, prezes Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, widziała
w markecie, jak małżeństwo szuka trutki na szczury do wytrucia gołębi.
W łódzkiej lecznicy przy ul. Przybyszewskiego codziennie ustawiają się kolejki
właścicieli domowych kotów, które chcą uśpić. [...]
Mieszkaniec podłódzkich Prusinowic poinformował redakcję "DŁ", że sąsiedzi masowo
przeganiają koty z gospodarstw. Mieszkańcy bloków przy ul. Kilińskiego w Zduńskiej
Woli domagają się od spółdzielni mieszkaniowej "Lokator" wyłapania bezpańskich kotów.
Zwierzofobia w Ciemnogrodzie. Podobno przyjęli nas do Unii, bo już jesteśmy inteligentni.
Jeszcze na dobre się nie zaczęło, a już zabijamy wszystko co się rusza.
Cóż, człowiek czasem może wyjść z wiochy, ale wiocha z człowieka nigdy.
Fakty.Interia.pl. 15.03.2006 - 356 gołębi, w większości martwych,
znaleziono w środę rano w lesie w miejscowości Kozłówek w gminie Tarłów
(Świętokrzyskie). Prawdopodobnie ptaki wyrzucił w nocy z wtorku na środę nieustalony
jeszcze hodowca. Rano, gdy na miejsce przyjechała policja wraz ze służbami
weterynaryjnymi, żyły tylko dwa ptaki. Decyzją lekarza weterynarii do badań
zabezpieczono 15 martwych gołębi oraz żyjące ptaki, które mają objawy biegunki. [...]
16.03.2006 - c.d. Ptaki pochodziły z hodowli na Lubelszczyźnie. Miały
powiązane skrzydła i połamane szyje.
Kroniki Ciemnogrodu ciąg dalszy. Miłował gołębie dopóki się opłacało.
Ile takich "miłośników zwierząt" jest w Polsce? Miliony. Nawet w Sejmie widać
zezwierzęcenie, ale tam mogą się nawet pozagryzać i byłoby to z
korzyścią dla kraju.
wp.pl. 15.03.2006 - W jednym z gdańskich szpitali na obserwacji z
objawami infekcji górnych dróg oddechowych przebywa kobieta, która karmiła łabędzie.
Według zastępcy wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Gdańsku Andrzeja Jagodzińskiego,
ryzyko zarażenia kobiety wirusem ptasiej grypy jest znikome. [...] Kobiecie pobrano
wymazy, które badane są w sanepidzie pod kątem wykrycia jakiegokolwiek wirusa grypy.
Wyniki mają być znane w czwartek.
Fakty.Interia.pl. 16.03.2006 - Pierwsze wyniki badań materiału pobranego
od pacjentki, która trafiła do gdańskiego szpitala z objawami infekcji górnych dróg
oddechowych, a wcześniej miała kontakt z łabędziami, nie wykazały obecności w jej
organizmie wirusa ptasiej grypy. Testy będą jednak nadal przeprowadzane.
Onet.pl. 16.03.2006 - Stado 90 łabędzi niemych (gatunku pod ścisłą
ochroną) z Torunia, wśród których wystąpił pierwszy w Polsce przypadek ptasiej grypy,
zostały zamknięte w wolierze niezgodnie z prawem
- uważa resort środowiska. [...] To jest formalność, ale działamy w państwie prawa,
więc władze Torunia powinny zwrócić się do ministra o wydanie decyzji na
przetrzymywanie tych ptaków. [...] Tymczasem w środę w odizolowanym stadzie znaleziono
szóstego martwego łabędzia.
Wynika z tego, że chore łabędzie należy natychmiast wypuścić. Jak
one są pod ścisłą ochroną, to ich grypa tym bardziej.
Czy to głupie prawo, czy to jeszcze głupsi ludzie? Polak potrafi. Medycyna może
być bezsilna, ważne że rodzime urzędasy rosną w siłę
i... żyje im się dostatniej.
Fakty.Interia.pl. 17.03.2006 - Drugie ognisko ptasiej grypy wykryto w
ścisłym centrum Bydgoszczy, tuż przy Starym Rynku. Trwa pilnie zwołane posiedzenie
sztabu kryzysowego, na którym zapadnie decyzja o wytyczeniu zamkniętej strefy
zapowietrzonej.
Fakty.Interia.pl. 17.03.2006 - Toruński sztab kryzysowy zwrócił się do
ministra środowiska o zgodę na wybicie stada łabędzi, zamkniętych w specjalnej klatce
nad Wisłą. Decyzję o losie łabędzi może podjąć tylko minister ochrony środowiska,
bo łabędzie są pod ścisłą ochroną gatunkową. Stado około 90 łabędzi jest zamknięte w
specjalnej klatce od kilkunastu dni. Wśród ptaków stwierdzono kilka przypadków
zarażenia wirusem H5N1, najbardziej zjadliwym spośród szczepów ptasiej grypy, a
jednocześnie groźnym dla człowieka.
Najpierw do obozu koncentracji i potem według starego scenariusza.
W imię czego bracia więksi zgotowali ten los braciom mniejszym?
Ciekaw jestem, jak zareagowałby pan minister na telefon ze szpitala - "Panie
ministrze, pańska żona ma ptasią grypę. Niestety musimy ją zabić.".
Fakty.Interia.pl. 21.03.2006 - Szczyt zachorowań na grypę w tym sezonie
przypada właśnie na marzec. Przed chorobą najlepiej chroni szczepienie, należy
też unikać kontaktu z osobami zagrypionymi - powiedziała w piątek PAP kierowniczka
Krajowego Ośrodka ds. Grypy prof. Lidia Brydak. [...] Jak podkreśliła,
najlepszą
formą walki z grypą, zgodnie z wymogami Światowej Organizacji Zdrowia, jest
profilaktyka poprzez szczepienia.
Światowa Organizacja Zdrowia wymaga..., Krajowy Ośrodek ds. Grypy wymaga
zgodnie z wymogami..., zwykły człowiek też chciałby wymagać, a w sumie to wszystko
można rozbić o kant d..., bo wymaganej szczepionki nie ma. Nawet wiosna przyjechała
na sankach.
wp.pl. 21.03.2006 - Są już dwie postacie
wirusa H5N1, który atakuje
ptaki - poinformowano podczas międzynarodowej konferencji na temat chorób zakaźnych
w Atlancie. Na szczęście, także tą odmianą ludzie zarażają się bardzo trudno i nie
przenosi się ona z człowieka na człowieka. [...] Zdaniem specjalistów, pojawienie
się drugiej odmiany wirusa H5N1 utrudni opracowanie skutecznej szczepionki.
Niedługo będzie "kolejno odlicz" a szczepionki nie było, nie
ma i nie będzie. "Smutno mi Boże, gdy się spać położę i widząc jak łóżka brzegiem
ciągną wirusy szeregiem, a na myśl, że każdy uśmiercić mnie może, smutno mi Boże".
No cóż, minął prawie miesiąc i cisza, więc wypada kończyć. Przynajmniej w tym
roku. No, ale by nie było zbyt sielankowo, to na koniec widmo następnej, tym razem
świńskiej, pandemii.
Interia.pl. 18.04.2006 - Choroba, którą ludzie zarażają się od świń,
zabiła już w Chinach 38 osób. Zaraziło się ponad 200 - informuje "Rzeczpospolita".
Według chińskich naukowców bakterie paciorkowca Streptococcus suis zmieniły się,
zmutowały w taki sposób, że są obecnie śmiertelnie niebezpieczne dla człowieka.
[...] Zmutowana odmiana mikrobów powoduje tzw. zespół paciorkowcowego wstrząsu
toksycznego, znacznie trudniejszy w leczeniu. W epidemii w prowincji Syczuan
zarejestrowano dotąd ponad 200 nowych przypadków. Zmarł co piąty pacjent. Nie ma
obecnie dowodów na to, że choroba przenosi się między ludźmi - uspokajają eksperci.
Prawdopodobnie ten sam szczep zaatakował 25 osób w prowincji Jiangsu w 1998 roku.
Zmarło wtedy 14 chorych.
Jedyna pociecha to ta, że świnie jeszcze nie latają.
wp.pl. 20.04.2006 - Około 400 kur zostało uśpionych na fermie w
Tarnowie (woj. małopolskie) w ramach pierwszych w Polsce ćwiczeń służb weterynaryjnych
dotyczących zwalczania ptasiej grypy. W ćwiczeniach uczestniczy prawie 170 osób z
całego kraju.
W ramach ćwiczeń w jednym z kurników zostało uśpionych dwutlenkiem węgla około
400 kur niosek, przeznaczonych do uboju. Martwe ptaki zostały przeliczone i
odesłane do utylizacji. Próba ta przebiegła zgodnie z planem, nie
odnotowano żadnych komplikacji.
Czyli kury nie stawiały oporu... Grypy ptasiej nie ma już od
miesiąca, ale został gaz i szkoda by było, gdyby się zmarnował.
interia.pl. 4.05.2006 - Uniwersalna szczepionka przeciwko grypie
została z powodzeniem przetestowana na zwierzętach. Co to oznacza? Możliwe, że
powstał jeden preparat, który zabezpieczy nas przed wszystkimi odmianami tej
choroby. "Rzeczpospolita" donosi, że podczas eksperymentów okazało się, że szczepionka
chroni zwierzęta przed wirusem ptasiej grypy H5N1, a także przed sezonowo występującymi
wirusami powodującymi grypę u ludzi. Ten preparat może walczyć z nowymi wariantami
wirusa - zapewnia dr Webby z St. Jude Children's Research Hospital.
I jak tu nie kochać Hameryki? One wszystko umieją.
interia.pl. 9.05.2006 - Ptasia grypa jest coraz groźniejsza. Wszystko
przez komary, które mogą przenosić śmiercionośnego wirusa!
Turyści wypoczywający nad jeziorami, działkowicze, amatorzy zbierania grzybów,
dzieci grające w piłkę - wszyscy są narażeni na śmiertelne niebezpieczeństwo.
Wystarczy jedno ukąszenie komara, a można zostać zarażonym wirusem ptasiej grypy,
alarmuje "Super Express". [...]
W sobotę odetchnęliśmy. Główny lekarz weterynarii ogłosił, że w Polsce nie ma
już ptasiej grypy, a dotychczasowe ogniska tej choroby są już od niej wolne.
Tymczasem dzień później, wieczorem instytut w Puławach poinformował, że u kolejnego
martwego ptaka wykryto wirus. Ognisko choroby wykryto w gminie Warta, w powiecie
sieradzkim, w okolicach mostu
na rzece Warcie.
Słyszałem, że najgroźniejszym nosicielem ptasiej grypy był wirus H5N1 :-).
A co z kleszczami i muchami Chce-Chce? Kiedy będą szczepionki na komary? Czy można
jeszcze wąchać kwiaty? Kiedy minister Lepper wprowadzi obowiązkowe opryski ludzi?
RMF FM 9.05.2006 - Komary nie przenoszą ptasiej grypy. Tadeusz
Wijaszka, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach, nazwał absolutną
bzdurą plotki, pojawiające się także w prasie - jakoby komary miały przenosić ptasią
grypę.
I co ty na to drogi czytelniku?
interia.pl. 14.05.2006 - 115 osób zmarło na świecie z powodu ptasiej
od roku 2003, a zaraziło się tą chorobą 208 osób (WHO).
Zachorowania na ptasią grypę zarejestrowano w dziesięciu krajach - w Wietnamie,
Chinach, Indonezji, Iraku, Kambodży, Egipcie, Turcji, Tajlandii, Azerbejdżanie i Dżibuti.
Od początku 2006 r. na całym świecie odnotowano 64 przypadki zarażenia wirusem H5N1,
z czego 34 zakończyły się śmiercią.
onet.pl. 19.05.2006 -
Komu służy H5N1?.
Niewykluczone, że już niebawem środki masowego przekazu zostaną oskarżone o
wywoływanie w społeczeństwie nastrojów katastroficznych.
Ptasia grypa okazała się wprost wymarzonym scenariuszem do medialnej telenoweli:
ze stopniowaniem napięcia i pięknymi obrazami migrującego ptactwa w tle. Ale
walka o widza lub czytelnika odsunęła na drugi plan ważniejsze, choć mniej
widowiskowe problemy: ekonomiczne skutki epidemii i nielegalny handel drobiem.
Koniec świata bliski. Teraz się może okazać, że najgroźniejszym
nosicielem wirusa jest prasa, radio i telewizja.
interia.pl. 22.05.2006 - Pomnik łabędzia upamiętni zmagania z pierwszym
w Polsce ogniskiem ptasiej grypy, które wiosną wykryto w Toruniu. Pomnik będzie
kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pomnik ma nawiązywać do
wypuszczenia na wolność 79 łabędzi, które po badaniach okazały się zdrowe.
Pomnik ma stanąć na Bulwarze Filadelfijskim, na którym 5 marca znaleziono martwe
ptaki zarażone wirusem ptasiej grypy. Przedstawiać będzie łabędzia wzbijającego
się do lotu. Ptak ma być wykonany z brązu lub miedzi. Na cokole umieszczona będzie
tablica informująca o ataku wirusa.
Pomnik będzie kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wzniesiemy go za pieniądze
sponsorów, którzy już się zgłaszają, niebawem ogłosimy konkurs na projekt - poinformował
Szmak.
Na trwającą ponad miesiąc walkę z ptasią grypą miasto wydało ponad 360 tys. zł.
Kilkadziesiąt tysięcy złotych? A nie lepiej zrobić pomnik wirusa H5N1?
Byłby dużo tańszy.
interia.pl. 23.05.2006 - Weterynarze nie ukrywają, że zakaz wypuszczania
ptactwa na otwartą przestrzeń może obowiązywać nawet przez kilka lat. A ptasia grypa
wróci do nas jesienią. To pewne jak w banku - przekonuje profesor Zygmunt Pielowski -
przyleci ptactwo z dalekiej północy. Nie można wykluczyć, że wirus uderzy ze zdwojoną
siłą. Przed powrotem ptasiej grypy ostrzegają też międzynarodowi eksperci. Ich
zdaniem już teraz powinniśmy rozpocząć przygotowania do walki z z wirusem.
gazeta.pl. 29.05.2006 - W Rumunii nadal szerzy się ptasia grypa. Jak
poinformowały w poniedziałek rumuńskie władze weterynaryjne, liczba potwierdzonych
ognisk ptasiej grypy oraz podejrzanych przypadków wynosi w sumie 115.
Liczba ofiar śmiertelnych ptasiej grypy wzrosła w poniedziałek w Indonezji do 37. Tego
dnia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła, że wirus H5N1 zabił 18-letniego
chłopca.
interia.pl. 1.06.2006 - W Indonezji nastąpił prawdziwy wybuch epidemii
ptasiej grypy. Już średnio co dwa pół dnia umiera na tę chorobę człowiek i wkrótce
Indonezja prześcignie Wietnam pod względem liczby zgonów - oceniają eksperci Światowej
Organizacji Zdrowia (WHO). [...] Na Indonezję i Wietnam przypada łącznie już dwie
trzecie wszystkich śmiertelnych przypadków ptasiej grypy u ludzi, których od wybuchu
tej choroby w Azji Południowo - Wschodniej w styczniu 2003 roku naliczono do tej pory
na całym świecie 127.
W Rosji rozpoczęto testowanie na 240 ochotnikach szczepionki przeciwko ptasiej grypie,
które potrwać ma aż do sierpnia. Wynalazcą preparatu jest firma Microgen. [...]
Jak tłumaczył dyrektor Instytutu Szczepień w Moskwie Witalij Zwieriew podkreślił,
że uczestnicy testów to głównie lekarze i dawcy krwi. Wszyscy mają powyżej 18 lat i są
ubezpieczeni.
Z rosyjskiego "ochotnik" to myśliwy więc cała ta zabawa, to tylko
rosyjskie polowanie na dolary.
wp.pl. 6.07.2006 - Ptasia grypa ponownie zaatakowała w Danii. Jak wynika
z komunikatu duńskiej inspekcji sanitarnej, tysiące ptaków, głównie dzikich kaczek i
bażantów, zostało zarażonych wirusem ptasiej grypy.
Wirus, który tym razem wywołał chorobę, należy do mniej agresywnego typu, ale i
tak postanowiono zlikwidować całe ptactwo na fermie - ok. 30 tys. ptaków.
Miesiąc temu z powodu pojawienia się groźnego także dla ludzi wirusa ptasiej grypy
H5N1 na duńskiej wyspie Fionii trzeba było zlikwidować ok. 20 tys. dzikich ptaków.
interia.pl. 3.11.2006 -
Podatność ludzi na groźną odmianę H5N1 może
mieć uwarunkowania genetyczne - uważa Światowa Organizacja Zdrowia.
wp.pl. 15.11.2006 - Zwalczający ptasią grypę lek Tamiflu może powodować
drgawki i halucynacje - podaje rząd Stanów Zjednoczonych. Po niepokojących
doniesieniach tamtejsze ministerstwo żywności i leków wydało specjalne ostrzeżenie.
Na co dzień Tamiflu stosowany jest przy zwykłej grypie i nie powoduje większych
skutków ubocznych. Jednak ostatnio u ponad stu osób, głównie japońskich dzieci i
nastolatków, odnotowano wstrząsy ciała, samookalecznenia, a nawet samobójstwa.
interia.pl. 6.12.2006 - Wirus ptasiej grypy na swoje słabe strony -
przekonują naukowcy z uniwersytetu w Houston. Dzięki ich odkryciu łatwiej będzie
zwalczać nie tylko ptasią odmianę choroby, ale i zwykłą "ludzką" grypę.
|