![]() |
SZARODZIENNOŚĆ czyli o czym rozmyśla bezrobotny obywatel nie uwikłany w trud rządzenia państwem. |
|
|
| • Polityków wybierasz po to, aby twoją niezbyt wesołą rzeczywistość czynili jeszcze gorszą. • |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
I na koniec - jak leczyć Parkinsona? To bardzo proste. Należy
zastosować leki zwiększające aktywność receptora dopaminowego i jednocześnie podawać
substancje hamujące rozpad kanabinoidów syntetyzowanych przez mózg chorego. Już działa to
na ewolucyjnych myszach, a ponieważ ludzie są bardzo podobni do myszy, więc musi
i na nich zadziałać.
|
|
|
"Powinniśmy zapamiętać, że antybiotyk wpływa nie na jednego
pacjenta, ale na całe ich pokolenia".
dr Stephanie Dancer
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Ciekaw jestem, czy kiedykolwiek dowiemy się, ile miliardów dolarów zgarnęła ta dobrze
zorganizowana (w)sitwa.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
)
wyławiają "kwiat wsi" w odwet
za pomoc szatanowi zza oceanu. Najbardziej boleją nad tym wszystkim leninowskie organa
czerwonego brata, co w sumie nie powinno dziwić, gdyż utracili najlepsze źródła
informacji. Nawet były niskoprocentowy nie wytrzymał i nazwał dzisiejszego durniem, bo
niszczy to, co on "własnemi ręcyma" zbudował. A co ten mądrala takiego zbudował?
Całe pięć lat udzielał tylko
"wywiadów" księdzu Cybuli w przerwach meczy w piwnicznego ping-ponga z własnym woźnicą.
Rzygać się chce słuchając tego wieśniaka. Wymowne jest milczenie Amerykanów. Widać
analizują teraz, któremu i ile powiedzieli i co z tego już dotarło do Kremla.
Wspólny wróg w dwóch osobach pojednał nawet kierownictwo Partii Obrażonych, co uczcili
wspólną konsumpcją "pokojowej" sety i galarety i znowu się wzorcowo miłują aż
do następnej zdrady programu cienia gabinetu. Sprawa po "raporcie o likwidacji" jest
rozwojowa i może niezadługo zaczniemy się dowiadywać o "zupkach na dioksynach",
"rycynowych parasolkach" albo "polonie-210" czyli o nowych "raportach o likwidacji".
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
W Polsce jest jeszcze gorzej i każdy, kto myśli logicznie zauważy na pewno, że dzisiejsze
metody nie są wcale skuteczne. Ludzi, którzy którzy mieli wyniki w walce z rakiem
izolowano i fizycznie niszczono. Przykładem niech będą tacy naukowcy jak
Raymond Rife,
Wilhelm Reich czy
David Hudson. Pierwszemu zniszczono dorobek naukowy,
sprzęt, spalono laboratorium i wyniki wieloletnich badań, a on sam zmarł zaszczuty
w szpitalu. Drugiemu zabroniono
sądownie prowadzenia badań, a trzeci jest zwalczany jako zwykły szarlatan. Wszystkich
łączy jedno - mieli znaczące wyniki w leczeniu i wyleczeniu raka i dlatego tacy ludzie byli, są i
będą zwalczani przez utytułowanych matołów, którzy z "leczenia" (a nie wyleczenia) ciągną
krociowe zyski. Już bardzo dawno temu, amerykański lekarz Gerson, mówił swoim
uczniom - "Rak to zemsta organizmu za nieprawidłowo spożywane posiłki. W 99% to
zatrucie własnymi toksynami, a tylko 1 % to nieodwracalne zmiany w organizmie.". Czy
ktoś zna kraj, w którym prowadzi się program zdrowego odżywiania własnego społeczeństwa?
Oczywiście, że nie i dlatego nowotwory, to zemsta za brak takiej polityki. Kto tego nie
zrozumie, ten niezawodnie zapozna się z "możliwościami" państwowej służby zdrowia.
Dalej więc "gotujmy z Pascalem" i jedzmy to, co podsuwa nam Makłowicz z Kuroniem,
McDonald i KFC. Zapijmy to wszystko Coca-Colą i spokojnie czekajmy na pogotowie, które
doskonale wie, kogo powiadomić w następnej kolejności.
|
|
|
Choroba "wściekłych kurcząt" puka do naszych drzwi.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
), a wyprzedzają nas Duńczycy, Szwedzi czy Niemcy.
Ciekawi mnie, kto do tej pory dorabiał nam takie pióra.
|
|
|
|
|
|
, który miał na celu jeśli nie obronę
dobrego imienia pana Józia, to przynajmniej złagodzenie burzy pośród lewactwa.
Pan Józio tłumaczy nawet, że jak szedł do pana Aleksandra, to nie miał pojęcia
kto on zacz (to tak, jak podczas wizyty papieża, ubek pytał ubeka - ty, kto tam
siedzi koło księdza Dziwisza?). W ogóle pan Józio jest cacy i wyparłby się nawet
tej nagranej rozmowy, gdyby nie to, że jego głos jest tak charakterystyczny jak
posłanki Senyszyn, a i styl jego mowy jest nie do podrobienia. Cała ta "spowiedź" przypomina
wywiad Olejnikowej z prezydentem, gdzie gdyby nie stól, to by się mu bez mydła
wślizgnęła. Szkoda tylko, że te lewackie pomyje wylewają się po kropelce, a nie
całym strumieniem. Sfora zaczyna się wygryzać i należy życzyć tylko powodzenia i
szybkości. Najciekawsze jest to, że do "przecieku" nie przyznaje się ani
pan Aleksander ani prokuratura i wychodzi na to, że to wodzuś Partii Obrażonych
rozpoczął grę wstępną celem osłabienia konkurenta na wypadek powrotu do polityki
"małego krętacza".
|
|
|
|