![]() |
SZARODZIENNOŚĆ czyli o czym rozmyśla bezrobotny obywatel nie uwikłany w trud rządzenia państwem. |
|
|
| Głosowanie to instrument i symbol władzy wolnego człowieka, dzięki któremu robi on z siebie głupca, a ze swojego kraju ruinę. |
|
|
P.S. - Odnaleźli się na Ukrainie 18 sierpnia w godzinach popołudniowych. |
|
|
|
|
|
|
|
|
| Pytanie - ilu polskich prezydentów po roku 1945 było narodowości polskiej? Odpowiedź - jeden (o ile życiorys jest prawdziwy). |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
P.S. - już się wypowiedział. Beznadziejny przypadek. Lec dobrze powiedział - Dno jest dnem, nawet jeśli jest odwrócone do góry. |
|
|
| Trzej przyjaciele z... pałacu - Lejba Kohne, Jakub Windman i Aaron Fleischman. Czy kojarzysz tych panów? Bo znasz ich na pewno. |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
P.S. - już wiadomo, że nie zrzeknie się też tytułu honorowego obywatela miasta Gdańska. Taki honorowy... |
|
|
|
|
|
|
|
|
Na razie lata dwusilnikowym na śmigła typu "Bryza", a to tylko dlatego, że kolesie z
MON-u jeszcze nie wybudowali mu pasa startowego za oborą i nie może lądować
odrzutowcem. Trzeba tylko gdzieś "urwać" 3 kilometry z autostrady i pas będzie.
"Bryza" jest przystosowana do transportu 17 żołnierzy z
pełnym wyposażeniem, ale panisko lata samo, za to z dużą ilością paszy. Prasa
donosi, że przez godzinę lotu potrafi zjeść za drobne 1100 złotych, czyli tyle co
stu rencistów w jeden miesiąc, a sam przelot kosztuje marne 5000 złotych, czyli
odpowiednik odszkodowania dla 11 rolników dotkniętych powodzią, które
panisko obiecało. Lot
ma swoje dobre strony, bo "uczniowie" mogą pamiętać na czym polega
blokada drogi i mogą mu przyblokować transport naziemny, a z góry widać tylko piękne
pola i nie widać rolniczej biedy, na którą
jest tak "wyczulony". I tak krok po kroku budujemy "tanie państwo" dla narodu, a
"skrólewione" dziadostwo przeciera podniebne szlaki dla swoich następców. Panisko hula
po niebie, a opuszczony partyjny fraucymer musi sam dbać o własną reklamę,
jak dla przykładu dwie
niedawne maturzystki. Jedna po "doskonałym" pozbyciu się męża, teraz nastaje na córki przy
pomocy wschodnich ciężarówek, a druga każe porywać wnusia, tylko nie przewidziała,
że popsuje się samochód "terrorystów" i cały plan trafi szlag.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
, jedna aktorka (też murzynka)
znalazła przodków w Gwinei Bissau, a jedna czarnoskóra astronautka pochodzi od murzynów
azjatyckich . Ciekawe jak badania wypadłyby w Polsce. O ile o naród można być
spokojnym, bo raczej autochtoni, o tyle przodków "elyty" należałoby szukać w
stepach europejskiej Azji wśród wielkiej rodziny "konia Przewalskiego" i ciekawe tylko
skąd większość - z plemienia Jewrejów stepowych czy Jewrejów moskalskich.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Jak widać, obrady Targowicy były przygotowywane od chwili zakończenia stanu wojennego
(a być może jeszcze w trakcie jego trwania, bo było dużo łatwiej o kontakty) i
były prowadzone nie z "przewodnią siłą narodu" a z faktyczną władzą PRL, czyli z esbecją.
Kuroń był "prowadzony" przez mjr Jana Lesiaka (dziś
pułkownik i dobrze znany w polityce). W meldunkach Kuronia wymienia się Michnika,
Mazowieckiego, Geremka, Wałęsę (z racji pozycji, a nie intelektu), jako przyszłych
konstruktorów paktu ze strony "opozycji". Wałęsa nawet twierdzi, że upoważnił
(hehehe, kto kogo) Kuronia do negocjacji z bezpieką. Okrągły Stół nie był
spontanicznym przyrostem
chęci uczynienia czegoś lepszego dla Polski i z Polski. To była kilkuletnia, starannie
przygotowana operacja służb specjalnych, mająca na celu przekazanie władzy w
konkretne ręce, w konkretnym celu, z konkretnymi korzyściami dla ustępujących i
konkretnym stwierdzeniem kto tu rządził i kto będzie te rządy kontynuował. Osiemnaście lat trwa
przedstawienie teatrzyku cieni, a głównych animatorów w zasadzie nie znamy. Po to
też stworzono tzw. Instytut, który raz na 20 lat rzuci "perły przed wieprze" (o
ile "kiszczakowszczina" łaskawie zezwoli), by stworzyć pozory jakiejś "uczciwej" pracy i
zasłużyć na przetrwanie.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
) i bynajmniej nie chodzi w niej o to, by do
organu nie dostali się bandyci, złodzieje
i inne indywidua o podejrzanej reputacji, ale przede wszystkim o to, by utrącić
ludzi którzy są przeciwni antypolskiej władzy i za to zostali skazani z urzędu, a więc
o utrącenie w majestacie prawa prawdziwej polskiej opozycji. Oczywiście jest to (jak zwykle)
poparte "życzeniem milionów Polaków", tyle że nie wiadomo których, bo takiej ankiety
jeszcze nie widziałem. Partia Obrażonych ma już także poparcie wodza "czerwonych kapturków", ale z
zastrzeżeniem, że nie wolno robić tego "na pałę", czyli należy tak skonstruować, by nie
utrącić "swoich". Inicjatywa śmierdzi już z daleka, bo znając
polityków, chodzi głównie o to, by zacząc coś majstrować przy samej konstytucji i
potrzeba tylko otwarcia furtki, by do niej wleźć. Sam termin postawienia sprawy
jakoś dziwnie zbiegł się z rządami PiS, co do których przekonuje się coraz więcej
Polaków, bo chociaż powoli ale z uporem zaczynają przekształcać Rzeczpospolitą "obojga
narodów" w prawdziwą Rzeczpospolitą jednego, polskiego narodu. Proszę tylko zobaczyć
jaka panika ogarnęła byłych esbeków. Jeden założył nawet "kącik porad" w internecie - "jak
unikać zagrożeń" (blog niewiniątka z SB o ksywie "ecco53"
).
|
|
|
To jest następna część
szerokiego planu, który ma zaowocować następnym "cudem". W znanej mi historii
Polski nikt tak jeszcze nie upokorzył narodu polskiego w imię zaplanowanego "cudu",
jak uczynili to władcy z ostatnich osiemnastu lat. Zapalmy więc świeczkę Jackowi
Kuroniowi, który może nie "współpracował" ale na pewno wypracował razem z jemu podobnymi
ten nasz polski "c.u.d.", za który został odznaczony przez swój naród Orderem Orła Białego
"za zasługi" dla naszego, polskiego narodu.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Na takiej koalicji poznał się nawet genetyczny lewicowiec Ryszard Bugaj, który ten "związek"
nazwał oszustwem - "Nie chcemy i nie możemy w jakikolwiek sposób wspierać
porozumienia (SLD, SdPl, UP, PD), które jest w istocie kolejną próbą oszukania
wyborców" i na znak protestu po raz kolejny opuścił szeregi Unii Pracy.
|
|
|
Poselski rytuał wypełniono w 100% - "była wódka, były śledzie, i... też było".
Zapobiegliwi zgarnęli resztki do reklamówek i na kilka godzin przed mszą świetą udali
się do Częstochowy. Zważywszy krótki czas pomiędzy ochlajem a przyjęciem komunii nie
powinni byli tego robić, albowiem nie wypada zakąszać ciałem pańskim, ale kto by się
przejmował takimi pierdołami, szczególnie w tak chrześcijańskiej partii. Najprawdopodbniej członkowie
Sam00brony do dziś nie mogą pojąć istoty wiary i stąd te "biez wodki nie razbieriosz".
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
To jest zwyczajny skurwysynizm i podłość. Tak upodlić człowieka może tylko kraj,
w którym prawo stanowią ci, którzy tak postępują. Taką Polskę "wysmażył" nam między
innymi, ten któremu ostatnio tak gorliwie zapalano świeczkę, bo on niewinny.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Tylko dziennikarze prasy brukowej budzą wśród Brytyjczyków mniejsze zaufanie niż zawodowi politycy - wynika z sondażu Ipsos MORI. |
|
|
|
|
|
Śledztwo dziennikarskie przeprowadził już wtedy red. Andrzej Gelbert z Tygodnika
Solidarność. Bujak zapowiedział, że go zniszczy jeśli nie przestanie się tym
interesować, a łeb sprawie ukręcił naczelny TS, a był nim nie kto inny tylko Jarosław Kaczyński.
Sam Bujak przyznał agencji Videofact zainkasowanie 20 tysięcy dolarów, i chyba
logiczne, że drugą połowę musiał "pobrać" Michnik. Dzisiaj ci
pospolici złodzieje nadal pouczają nas co to godność i etyka, a
rodzice księdza nadal nie ujrzeli przyznanej nagrody dla ich syna. Może dlatego,
że ks. Popiełuszko był Polakiem?
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Jeśli wyjeżdżasz do Wielkiej Brytanii, to roztargnienie zostaw w Polsce. Nasz rodak przez zapomnienie zostawił plecak w londyńskim autobusie. Był strasznie zmartwiony, bo w nim miał połowę dobytku. Za tydzień otrzymał zawiadomienie, by zgłosić się po plecak na policję. Wszedł radosny, ale mina mu zrzedła, gdy oprócz plecaka wręczono mu rachunek na 50 funtów. Za co te 50 funtów? Za użycie plutonu saperów - usłyszał w odpowiedzi - i niech się pan cieszy, że nie wysadzili go w powietrze, bo to 100 funtów więcej. |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Oznacza to, że nasz nowy rząd działa dokładnie w starym stylu. Czyli mówiąc
poprawnie - jest spadkobiorcą i musi pielęgnować "dobre, polskie" tradycje.
|
|
|
| Zmarł Marek Grechuta, drugi Niemen mojej młodości. |
|
|
Ileż to pieniędzy wyrzucono w błoto...
|
|
|
Wyglada na to, że Polska musi
natychmiast zacząć budować drogie więzienia, a nie tanie mieszkania.
Największy jednak smród powiał z otwartej szafy płk.
Lesiaka. Dziś już wiadomo, że stary esbek znalazł pracę w nowych "SS" (służbach
specjalnych - wyjaśnienie dla wymiaru sprawiedliwości) dzięki wstawiennictwu nie kogo
innego jak... Jacusia Kuronia, jako wyraz wdzięczności za niezakładanie mu kajdanek
podczas aresztowań (a może w nagrodę za "negocjacje"?). Na usługach Lesiaka
była także słynna Anastazja P., której zadaniem było sprawdzanie siły wzwodu u męskiej
części prawicy, a która przeegzaminowała między innymi posła "specjalnej troski" -
TW Leopolda. Prawicę inwigilował też niby prawicowy Konstanty, syn "czerwonego Alfreda".
Swoją drogą jak tatuś mógł stać tak wysoko w PZPR, skoro synuś "zwalczał"
jego formację? Rodzinne wychowanie musiało zostać w Konstantym, bo jeszcze nie widziałem,
by z wiadra czerwonej farby ktoś wyjął czyściutką, białą
koszulę. Podobnie także zwalczał "swoich", wysoko dziś postawiony POkemon,
zwany delikatnie "bajarzem ludowym" oraz jego pryncypał - premier w spódnicy
(dzisiaj odbywa "pokutę" w Watykanie).
Po roku odnaleziono też klucz do sejfu byłego "prezia". Całe dwie kadencje
bawił się w "biały wywiad", bo znaleziono mnóstwo wycinków prasowych z
afer z jego udziałem i jego damy. Widać kombinował o czym już wiedzą, a o czym
jeszcze nie. Syf i malaria. Księdzu Isakowiczowi znowu zamyka się usta. Kardynał
Dziwisz robi to z uporem godnym lepszej sprawy, a sam prymas nazwał księdza
"nad-UBekiem", co jest więcej niż obrazą księdza. Książka też nie wiadomo, czy się ukaże,
bo złożył rękopis w "Znaku", a przed jej wydaniem musi uzyskać zezwolenie od tych,
o których napisał. Wydawać się może, że niektórzy
hierarchowie kościelni mają więcej "za uszami" niż nam się wydaje, a wielu biskupów
boi się uderzyć we własne piersi. Najciekawsze jest jednak to, że chyba jako jedyni na
świecie mamy arcybiskupa marksistę i masona w jednej osobie.
Ciekawe jak się wytłumaczy przed najwyższym przełożonym, że tu na ziemskim padole,
popierał ewolucję.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Problem jednak zostaje - co stanowiło wtedy źródła rzeki? Dlaczego
w połowie swego biegu rzeka nie jest szersza niż dziś (wszak od źródła ku ujściu winna się
rozszerzać)?. Jest to jak widać mało istotne. Według mnie zaś wytłumaczenie jest
proste i nie wymaga "kołysania" Ameryką. Osady w środku rzeki to efekt tsunami po
"wielkim uskoku skorupy ziemskiej", którego to wody północnego Atlantyku zepchneły osady aż
do środkowego biegu Amazonki. Takie jednak tłumaczenie wymaga przyjęcia hipotezy
Hapgooda, a ta teoria jest "zakazana".
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Książki mają mieć podobny tytuł. Ks. Isakowicza - "Księża wobec SB", a kurii -
"SB wobec księży", dlatego zanim kupimy przypatrzmy się dokładnie, kto ją napisał,
bo szkoda naszych pieniędzy na wspieranie "ciemnych mocy".
Dziwi też, że atak na księdza przeprowadzili kryształowi krzewiciele cnót -
prymas i kardynał, co w
najlepszym przypadku można odczytać jako brak sympatii do prawdy. Ciekawe, czy księdzu
zarekwirowano całą dokumentację. Jeśli nie, to jest nadzieja, że być może opublikuje się ją
w drugim obiegu lub za granicą, jak w czasach największej "konspiry". "Ciemna
strona mocy" ma się doskonale, więc "po co pieprzyć o wojnie, jak w kraju spokojnie".
Zastanawiam się tylko czy
jesteśmy już wolnym narodem, czy tylko "dyktaturę proletariatu" zastąpiono nam "dyktaturą
demokracji"?
|